W tak brzydką pogodę można udać się tylko na spacer po Avolnea 

Po całym ogromnym tomie "Płomiennej korony", i walce z psychopatą mordercą z "Obsesji", czas na coś lekkiego i przyjemnego.

Kochani odkrywam Anię na nowo. W szkole podstawowej przeczytałam tylko pierwszy tom, a moim postanowieniem noworocznym było przeczytanie Ani. Więc kupiłam ogromne tomiszcze Wydawnictwo Bellona i czytam.

Tak jak tom pierwszy był dla mnie przypomnieniem, tak drugi tom to przyjemność. 
Ania dojrzewa, już nie jest tym rudym małym urwisem. Stara się być przykładna, odważna i pomocna. Jej rozkojarzenie już tak bardzo nie jest męczące. 
To co bardzo mi się podoba i urzeka to przyjaźń Ani z Dianą. Przecież tak wiele je łączy, ponieważ Ania wyjechała dalej się uczyć. A one wciąż są bratnimi duszami. 
Cały humor wciąż jest zachowany, Ania sprzedaje nie swoją krowę, poznaje uroczą Panią która mieszka w chatce Ech oraz wraz z młodzieżą z Avonlea postanawia upiększyć miejscowość.

I kochani coś już się dzieje w wątku miłosnym 

Miłej niedzieli 

Miejsce na reklamę