Nowa świetna seria 
Kochani zapraszam w długą i niebezpieczną podróż ... ku nowemu i lepszemu życiu ... do Kalifornii po złoto 

Mamy 1849 rok. 
Leah ma wszystko.
Cudowny dom, rodziców, wiernego przyjaciela.
Ale pewna tajemnica ściąga na nią ogromne niebezpieczeństwo.
Nasza bohaterka "widzi", wyczuwa złoto. 
Jej dar jest przekleństwem, ale dzięki niemu wiążą koniec z końcem. Tatko naszej bohaterki nauczył ją polować i dbać o gospodarstwo. Leah nie jest jak jej koleżanki, nie boi się ciężkiej pracy i przyjaźni się z Indianinem.

Miasteczko ogarnia "gorączka złota". Ludzie sprzedają cały swój dobytek i wyjeżdżają całymi rodzinami. Jej przyjaciel Jefferson postanawia wyruszyć i zostać bogatym.

Pewnego dnia ktoś postanawia wszystko jej odebrać. 
Lee wracając ze szkoły, słyszy dwa strzały.
Gdy dojeżdża do domu, okazuje się że ktoś zamordował jej rodziców. Jej mama w ostatnich chwilach życia, każe jej uciekać ... morderca jest blisko...
Złoto zbierane przez rodzinkę Westfallów od kilku miesięcy znika. 
Ktoś wie o jej darze.... wie i chce ją wykorzystać...

I teraz zaczyna się fantastyczna przygoda 

Lee ucieka w przebraniu chłopca do Kalifornii. 
Musi zarabiać na swoje utrzymanie, a powiem szczerze nie jest jej łatwo. A że ta kobieta żadnej pracy się nie boi, pracuje na barce czy w kawalkadzie wozów. 
Podróż jest wyczerpująca i trudna. Na pustyni zagrożeniem nie jest tylko słońce, ale i stada bizonów czy Indian. 
Poznaje nowych ludzi. Tych dobrych, którzy jak ona jadą zacząć od zera , ale w obozowiskach są i tacy którzy żerują na nadziei i nieszczęściu.

Kim jest morderca jej rodziców ?
Czy uda się Lee dotrzeć do Kalifornii ?
Zapraszam do czytania 😊 
Książkę czyta się jednym tchem. 
Bardzo lubię gdy postacie w książkach są pomimo przeciwności losu silne. Lee postanawia wziąć byka za rogi i pokazać na co ją stać. Po drodze poznaje co to życie, i zdobywa grono przyjaciół.

Bardzo dużym plusem tej książki jest przekrój społeczeństwa. 

Książka porusza wiele bardzo ciekawych wątków jak np. postrzeganie kobiety w tamtych trudnych czasach. Z jednej strony traktowane przez mężczyzn jako "płeć słaba". Ona ma "tylko" dbać o dzieci i ładnie wyglądać. A szczerze powiedziawszy kobiety rodziły dzieci w tych ogromnych wozach - wolałabym chyba wejść do klatki z myszami. 

Polecam Kochani z całego serca. 
Między nią a Jeffersonem chyba coś jest 
Czekam na kolejny tom 

Miejsce na reklamę