Poznaj Dosię ....

W końcu skończyłam 
Książkę trzeba sobie bardzo dawkować, ponieważ to swoiste kompendium wiedzy.
O epoce, zwyczajach panujących na dworze, prostym życiu i kobietach. 
Pani Anna Brzezińska zaskoczyła mnie nową formą pisania. 
Z jednej strony mamy opowieść, pewną fabułę a z drugiej strony autorka wyczerpuje temat życia w tamtych czasach.

Regina to młoda kobieta, która myśli że zacznie nowe lepsze życie w ogromnym Krakowie. Jej koleżanka pomaga znaleźć posadę u mistrza Bartłomieja. Uwaga w tamtych czasach wykorzystywanie seksualne pracownic było na porządku dziennym. Więc czytam i krzyczę.... 
Biedna Regina rodzi w łóżku i wie że musi pozbyć się dziecka, ponieważ o zgrozo.... mogłaby zostać wychłostana. 
Na domiar złego dziecko jest karłem. Wierzono że takie dzieciaczki rodziły się z nasienia diabelskiego. Czyli dziecko samo w sobie było już złem. 
Reginę i małą Dosię ratuje prostytutka. Myślę sobie "Teraz już będzie dobrze, nikt ich już nie skrzywdzi".
Byłam naiwna 
Życie małej Dosi to ciągła walka. Jest uparta i osamotniona. 
Pewnego dnia trafia na dwór królowej Bony, i towarzyszy małym księżniczką Katarzynie, Zofii i Annie. 
Każda z nich jest inna, a historie ich życia są zaskakujące.

Książka jest bardzo emocjonalna i wciągająca. 
Oprócz fabuły dostajemy kawał historii o księżniczkach, czy królowej Bonie.

Polecam gorąco, 695 stron przyjemności.

Miejsce na reklamę