Wiecie kiedy powinien bohater się bać ???
W momencie gdy znienawidzona zabawka, zawładnie krainą gdzie przez przypadek się znalazłaś .... 

Zapraszam na recenzję laughing

 

Funia i Misia straciły tatę. 
Każda z dziewczynek przeżywa stratę na swój sposób. 
Funia z racji tego że jest starsza ( 10 lat), stara się być odpowiedzialna i pomagać mamie. Misia (4 lata) swoją żałobę przekuła w miłość do Czerwonego Królika, bajki o blopkach i słonicy Soni. 
Uwielbia gdy starsza siostra jej czyta tą rymowaną historię. Blopki to stworzonka, przypominające kosze na śmieci z oczkami. Ich charakter i usposobienie zależy od koloru jego ciałka. Szare są mądre, różowe kochane itd.
Pewnego dnia Misia wpada pod samochód i ląduje w szpitalu.
Funia musi jechać na noc do Grahama.
Jej kuzyn nie wychodzi z domu, boi się schodzić po schodach i ma jeszcze koło setki innych fobii. Jest natomiast szalenie inteligentny.
Podczas kłótni Funia wyrzuca do piwnicy wszystkie zabawki Misi. 
Książkę o Blopkach, słonicę Sonie, różowy telefonik siostry, Celwonego Klólika. Gdy emocje minęły nasza dwójka postanawia szybko pozbierać zabawki i jechać do szpitala. I nagle buuuuummmmmm...... Przenoszą się do Krainy blopków gdzie dzieje się coś strasznego. Funia musi rozwiązać kilka zagadek, Graham przezwyciężyć strach i pokonać swoje lęki. 
Książka jest świetna. 
Mamy w niej łamigłówki, świetny humor, lekcje o miłości i Pluszaka rozmiarów giganta.

Uwielbiam doktor Marchewkę, która potrafi nauczyć moresu chyba każdego bohatera tej książki. 

Słonica Sonia jest za to najzabawniejszą postacią w tej historii. Sama nie wiem do kogo ją porównać, ale najbardziej pasuje jej określenie trener personalny. 

Cała ta szalona grupka postanawia zawalczyć o ład i miłość w Krainie Blopków.

Książka nie ma ilustracji, więc młodsze dziecko może się nudzić. 

Ale już 8 latek poradzi sobie z nią fantastycznie. 
Polecam 

Komentarze obsługiwane przez CComment

Miejsce na reklamę