Klasyka dla dzieci, która ubawiła 30 letnią kobietę :)

Zapraszam na recenzję

 Nadrabiam ostatnio klasykę dla najmłodszych.

Po bardzo ambitnych pozycjach, mam ochotę zresetować się. Książki dla dzieci to najlepsza odskocznia. To pierwszy powód, natomiast drugi to nadrabianie zaległości. Uważam że są po prostu książki które trzeba znać. A trzeci powód jest taki, że te książki są ciekawe. 

Wydawnictwo Jaguar wydało "Mary Poppins. Opowieści zebrane". Szczerze mówiąc jak przyszła paczka, to rozmiar tego tomiszcza troszkę mnie zaskoczył :) 900 stron.

W tej cegiełce mamy zebrane wszystkie opowieści o Mary :

- Mary Poppins

- Mary Poppins wraca

- Mary Poppins otwiera drzwi 

- Mary Poppins w parku

- Mary Poppins na ulicy Czereśniowej 

- Mary Poppins i sąsiedzi

oraz dwie nowości które ukazały się w Polsce po raz pierwszy :

- Mary Poppins w kuchni 

- Mary Poppins od A do Z 

Mary Poppins to guwernantka Janeczki i Michasia Banks. Dla mamy dzieciaczków zjawia się w najbardziej odpowiednim momencie. Dosłownie spada jej z nieba. Janeczka i Michaś są grzecznymi dziećmi, które dzięki Mary przeżywają fantastyczne przygody. Spotykają jednorożca, spacerują wśród chmur, rozmawiają z gwiazdami, idą na noc do zoo gzie to ludzie są zamknięci w klatkach a nie zwierzęta. Moją ulubioną historią była ta gdzie postacie z bajek spotykają się ze sobą. Tylko raz w noc Sylwestrową mają dla siebie kilka minut. 

Mary to ciekawa osóbka. Nigdy nie wyjaśniła kim jest, i chodź wygląda strasznie młodo ma za sobą bagaż doświadczeń. Uwielbia się przeglądać i podziwiać swoje ciuszki i oblicze. Chodź chwilami bywa oschła, dzieci wiedzą że kocha je ponad życie. Bawiła mnie zawsze jej maniera odnośnie etykiety. Chwilami postać Mary byłą komicznie przerysowana, ale uważam to za duży plus. Z czasem pod jej opieką było więcej dzieci, ponieważ Państwo Banks w kolejnych tomach dochowali się jeszcze bliźniaków i Amelkę. Ponieważ Mary ma ogromne pokłady energii potrafiła się zająć całą piątką. 

Nie mogę nie wspomnieć o Dozorcy w Parku. Ten jegomość miał szczęście obserwować jak Mary pojawia się i znika. Co doprowadzało go do szału, ponieważ Mary zawsze łamała regulamin. A regulamin parku i jego przestrzeganie, było dla Pana Dozorcy absolutnie wszystkim. Zawsze gdy nasza bohaterka pojawiała się w parku z dziećmi, dozorca dostawał ataku serca :D. Żyli jak pies z kotem, szczególnie że Mary ma skłonność do wyolbrzymiania niektórych kwestii. W Noc Świętojańską Dozorca zostaje namówiony aby posmarował sobie za uszami ogórkiem i szedł tak długo tyłem, aż  trafi na swoją miłość. TRAFIA NA MARY :D :D 

Kochani w książce znajdziemy również mini książkę kucharską. Można wypróbować i upiec jakieś ciasto po lekturze. 

Polecam gorąco, książka jest cudowna.

Minusem jest tylko ogromny rozmiar cegiełki,  jest troszkę nieporęczna. 

Książkę zilustrowała Mary Shepard. 

 

 

 

Miejsce na reklamę