Dawni wrogowie sprzymierzają się, przyjaciele stają się wrogami. Pieniądze, władza i wielka polityka.

 

Kochani część drugą po prostu pochłonęłam. 

Sieć intryg i powiązań jest tak gęsta że czasami się gubię :) 

Historia toczy się dalej, i powiem szczerze że drugi tom okazał się bardzo dobry.

Chodź nie ukrywam że miałam obawy. Nie wiem jak Ty, ale ja zawsze boję się kontynuacji :) Czy będzie tak samo dobra, czy spełni moje oczekiwania.

Ale wracam już do recenzji.

Tron Francji przechodzi z rąk do rąk. Koronowane głowy nie zasiadają na nim długo, zwłaszcza jeśli nie jest to po myśli Hrabiny Mahaut d'Artois. Powiem szczerze że ta kobieta, to chodzące zło.  Morderstwa, kłamstwa, kradzieże to dla niej chleb powszedni. Mam przeczucie że jej prawa ręką Beatrycze, przerośnie mistrzynię. Ona jest tak pokorna i krnąbrna, że mieszanka tych dwóch cech powoduje że się jej boje. 

Moi ulubieńcy Guccio i Maria, przechodzą gehennę . Płakałam, krzyczałam i miałam oczy jak sowa. Co się stało, kochani nie powiem. Przeczytajcie :)

I mój ukochany bohater na koniec :) Robert ... Za pomoc Izabeli, jego wizerunek w moich oczach nieco się ocieplił. Ale zdaję sobie sprawę że nie zrobił tego za darmo. Za dobrze już go znam, aby się łudzić.

Akcja toczy się zawrotnie, ponieważ pod koniec tomu Guccio ma 30 lat. 

Chwilami się zastanawiam kiedy ten domek z kart się posypie. Przecież tam spisek goni spisek.

Polecam gorąco

 

Miejsce na reklamę